Semiotyka – dlaczego LLM nie "myśli", ale jednak coś znaczy
Jun 7, 2026 - ⧖ 18 minPublished as part of 'zrozumiec-llm' series.
W poprzednim wpisie zbudowaliśmy naszą językową cebulkę – pięć warstw, od fonetyki po pragmatykę, i zobaczyliśmy, jak LLM radzi sobie z każdą z nich. Ale po napisaniu tamtego posta zostało mi jedno wielkie "ale..." w głowie.
Bo przecież – czy LLM w ogóle "rozumie" to, co generuje? Czy ma jakiś wewnętrzny model świata? Czy myśli?
I wtedy wpadłem na semiotykę. I okazuje się, że semiotyka daje nam genialną ramę do myślenia o LLM – nie jako o sztucznym umyśle, ale jako o maszynie znaków. I nagle wszystko zaczyna mieć sens. Albo przynajmniej ma bardziej sens niż wcześniej ;-)
To jest drugi wpis z serii "zrozumiec LLM". Dzisiaj zmieniamy perspektywę: zamiast patrzeć na warstwy języka, patrzymy na samą naturę tego, czym są znaki i jak znaczenie w ogóle powstaje. I dlaczego to jest kluczowe do zrozumienia, czym LLM jest – i czym nie jest.
Czym jest semiotyka?
Zanim wejdziemy w LLM, musimy załatwić podstawy. Bo semiotyka to jedno z tych słów, które brzmi mądrze, ale co właściwie znaczy?
Semiotyka to nauka o znakach i o tym, jak znaki tworzą znaczenie. To wszystko. Nie brzmi już tak strasznie, prawda? ;-)
A "znak" w semiotyce to wszystko, co coś oznacza. Coś, co stoi za czymś innym. Proste przykłady:
- 🔴 Czerwone światło na skrzyżowaniu = STOP
- 😂 Emoji z łzami = śmieję się (albo: umieram ze śmiechu)
- 💨 Zapach dymu = ogień gdzieś w pobliżu
- 🐾 Ślady łap na śniegu = tu przeszedł pies (albo wilk, albo... better not think about it :D)
Każdy z tych znaków reprezentuje coś innego. I to "reprezentowanie" to jest właśnie to, co semiotyka bada.
Tip
Eksperyment: Rozejrzyjcie się wokół siebie – ile znaków widzicie w tej chwili? Ja w tym momencie widzę: ikonę WiFi (mam internet), powiadomienie na telefonie (ktoś napisał), logo na kubku z kawą (marka). Trzy znaki i nawet nie wstałem z krzesła.
Semiotyka vs semantyka
W poprzednim wpisie mieliśmy semantykę – badanie znaczenia słów i zdań. Więc czym semiotyka się różni?
Krótko:
| Co pyta | Przykład | |
|---|---|---|
| Semantyka | "Co to znaczy?" | Co znaczy słowo "zamek"? |
| Semiotyka | "Jak ten znak w ogóle działa?" | Jak to się dzieje, że czerwone światło OZNACZA "stop"? |
Semantyka pyta o konkretne znaczenia. Semiotyka pyta o mechanizm znaczenia – jak to się dzieje, że cokolwiek cokolwiek oznacza.
I właśnie dlatego semiotyka jest tak ważna dla zrozumienia LLM. Bo pytanie nie brzmi "co LLM znaczy", ale "jak LLM operuje na znakach".
Dwóch gigantów: Saussure vs Peirce
W semiotyce są dwie główne tradycje, które musicie znać. Dwa podejścia, dwa sposoby myślenia o znakach. I uwaga – oba są ważne dla zrozumienia LLM, ale każdy z innej strony.
Ferdinand de Saussure: znak jako para
Saussure (szwajcarski lingwista, żył na przełomie XIX i XX wieku) powiedział: znak składa się z dwóch części.
graph LR
Z["SIGN<br/><i>znak</i>"] --> SI["SIGNIFIANT<br/><i>znaczące</i><br/>forma: dźwięk, tekst"]
Z --> SE["SIGNIFIE<br/><i>znaczone</i><br/>koncept, pojęcie"]
style Z fill:#9999ff,color:#fff
style SI fill:#ffcc99,color:#000
style SE fill:#99ff99,color:#000
- Znaczące (signifiant) – forma znaku. To, co widzisz, słyszysz, dotykasz. Np. ciąg liter "k-o-t" albo dźwięk /kot/.
- Znaczone (signifié) – koncept, pojęcie, które ta forma wywołuje w twojej głowie. Np. futrzasty zwierzak, który miauczy i ignoruje cię przez większość dnia :D
I kluczowa rzecz: relacja między znaczącym a znaczonym jest arbitralna. Nie ma żadnego logicznego powodu, dla którego ciąg liter "k-o-t" oznacza właśnie tego zwierzaka. Po prostu... tak się przyjęło. W angielskim to "cat", w niemieckim "Katze", w japońskim "猫" (neko) – każdy język ma inny ciąg dźwięków/liter na to samo pojęcie.
Ale Saussure mówi coś jeszcze ważniejszego: znaczenie słowa wynika z jego relacji do innych słów w systemie. "Kot" znaczy to, co znaczy, bo NIE jest "psem", NIE jest "domem", NIE jest "samochodem". Znaczenie jest różnicowe – wynika z różnicy.
To brzmi abstrakcyjnie, ale za chwilę zobaczycie, że to jest dokładnie to, co robią embeddingi w LLM. Naprawdę ;-)
Charles Sanders Peirce: znak jako proces
Peirce (amerykański filozof, trochę wcześniej niż Saussure, ale mniej więcej w tym samym czasie) miał inne podejście. Dla niego znak nie jest statyczną parą, ale dynamicznym procesem.
graph TD
R["REPRESENTAMEN<br/><i>znak</i><br/>forma, którą widzisz"] --> O["OBJECT<br/><i>obiekt</i><br/>to, do czego znak się odnosi"]
R --> I["INTERPRETANT<br/><i>interpretacja</i><br/>efekt w umyśle odbiorcy"]
I -.->|"tworzy nowy znak"| R2["NOWY REPRESENTAMEN"]
style R fill:#ff9999,color:#000
style O fill:#99ff99,color:#000
style I fill:#9999ff,color:#fff
Triada Peirce'a:
- Representamen – sam znak, forma (odpowiednik "znaczącego" u Saussure'a)
- Obiekt – to, do czego znak się odnosi (rzecz w świecie, koncept)
- Interpretant – efekt, który znak wywołuje w umyśle odbiorcy. I uwaga: ten interpretant SAM staje się nowym znakiem, który znowu ma swój interpretant, i tak dalej... nieskończony łańcuch interpretacji.
I to jest kluczowa różnica: u Saussure'a znak jest statyczny (para), u Peirce'a – dynamiczny, żywy, będący procesem. Znaczenie nie jest "zawarte" w znaku – ono powstaje w procesie interpretacji.
Trzy rodzaje znaków według Peirce'a
Peirce podzielił znaki na trzy kategorie, które są super intuicyjne:
| Typ | Opis | Przykłady |
|---|---|---|
| Ikona | Podobieństwo między znakiem a obiektem | Portret, mapa, emoji 😺 (wygląda trochę jak kot), ikona folderu na komputerze |
| Indeks | Związek przyczynowo-skutkowy lub fizyczny | Ślady stóp na piasku (ktoś tu przeszedł), dym (ogień), kaszel (choroba), termometr (temperatura) |
| Symbol | Konwencja, umowa społeczna | Słowo "kot", flaga państwowa, czerwone światło = stop, matematyczne "=" |
Note
Słowo "symbol" w codziennym języku znaczy coś innego niż w semiotyce Peirce'a! W semiotyce symbol to znak oparty wyłącznie na konwencji – nie przypomina obiektu (jak ikona) i nie jest z nim fizycznie związany (jak indeks). Flaga Polski nie "przypomina" Polski i nie jest z nią fizycznie połączona – po prostu się umówiliśmy, że te kolory oznaczają to państwo.
Sprawdźcie się – jaki to typ znaku?1
- 🌡️ Termometr pokazujący 37°C
- 📸 Zdjęcie twojego psa
- 🟢 Zielone światło = "jedź"
- 🐾 Ślady butów na śniegu
- ♿ Ikona dostępności
Hall of Mirrors – czyli LLM utknął w lustrach
David Manheim, badacz AI, użył pięknej metafory pochodzącej od semiotyki Peirce'a. Nazwał to "Hall of Mirrors Problem" – problemem hali luster.
Wyobraźcie sobie: jesteście w pokoju pełnym luster. Widzicie odbicia odbić odbić... i nigdzie nie ma okna na zewnątrz. Nie widzicie prawdziwego świata – widzicie tylko... więcej luster.
To jest dokładnie to, co robi LLM.
graph LR
W["🌍 Świat<br/><i>rzeczywistość</i>"] -->|"doświadczenie"| C["🧑 Ludzie<br/><i>piszą teksty</i>"]
C -->|"tworzą"| T["📝 Teksty<br/><i>dane treningowe</i>"]
T -->|"uczy się na"| LLM["🤖 LLM"]
LLM -->|"generuje"| T2["📝 Nowe teksty"]
T2 -->|"trafiają do"| T
style W fill:#99ff99,color:#000
style C fill:#ffcc99,color:#000
style T fill:#ffff99,color:#000
style LLM fill:#ff9999,color:#000
style T2 fill:#ffff99,color:#000
Spójrzmy na to przez pryzmat triady Peirce'a:
- Representamen (znak) – tekst, tokeny, słowa – ✅ LLM ma dostęp
- Obiekt (rzeczywistość) – świat, doświadczenie, fizyka – ❌ LLM nie ma dostępu
- Interpretant (interpretacja) – zrozumienie – ❓ LLM generuje coś, co wygląda jak interpretacja
LLM nigdy nie widział świata. Nigdy nie poczuł smaku truskawki, nie dotknął lodu, nie usłyszał śmiechu. Całą swoją "wiedzę" o świecie czerpie z tekstu – z tego, co inni ludzie napisali o świecie.
Więc kiedy LLM pisze "truskawki są słodkie" – on nie wie, że są słodkie. On wie, że w tekstach, na których był trenowany, słowo "truskawki" często występuje blisko słowa "słodkie". To jest różnica. I to jest właśnie semiotyczna różnica.
Warning
Paradoks: LLM potrafi napisać piękny opis zachodu słońca, choć nigdy nie widział słońca. Ale potrafi też napisać piękny opis zachodu słońca na Marsie – choć tam jeszcze nikt nie widział zachodu słońca. Skąd "wie"? Z tekstu science fiction. Czyli: znaki odnoszą się do znaków, które odnoszą się do znaków... hala luster ;-)
Saussure w kodzie: embeddingi jako system znaków
OK, teraz to, co obiecałem – zobaczmy, jak teoria Saussure'a realizuje się w kodzie. Bo to jest naprawdę fascynujące.
Pamiętacie, co mówił Saussure? Znaczenie słowa wynika z jego relacji do innych słów. "Kot" znaczy to, co znaczy, bo nie jest "psem", nie jest "domem" itd. Znaczenie jest relacyjne.
A teraz pomyślcie o word embeddings (osadzeniach słów) – które poznaliśmy w poprzednim wpisie. Każde słowo jest reprezentowane jako wektor w wielowymiarowej przestrzeni. I słowa o podobnym znaczeniu są blisko siebie w tej przestrzeni.
To jest dokładnie relacyjna teoria znaku Saussure'a, tylko zaimplementowana w matematyce!
from gensim .downloader import load
model = load ("glove-wiki-gigaword-50" )
king = model ["king" ]
queen = model ["queen" ]
man = model ["man" ]
woman = model ["woman" ]
result = king - man + woman
from gensim .models import KeyedVectors
similarities = model .cosine_similarities (result , [queen ])
print (f"Podobieństwo do 'queen': { similarities [ 0 ]:.3f } " )
Wypisze coś w stylu: Podobieństwo do 'queen': 0.850
Ale spójrzcie na to z perspektywy Saussure'a:
graph TD
subgraph "Saussure: znak = pozycja w systemie relacji"
S1["'king' nie jest 'queen'<br/>'king' nie jest 'man'<br/>'king' nie jest 'woman'"] --> S2["znaczenie = różnica"]
end
subgraph "Word2Vec: słowo = wektor w przestrzeni relacyjnej"
V1["king = [0.50, 0.68, ...]<br/>queen = [0.38, 0.64, ...]<br/>man = [0.31, 0.43, ...]"] --> V2["znaczenie = pozycja wektora<br/>względem innych wektorów"]
end
S2 -.->|"to samo!"| V2
style S2 fill:#9999ff,color:#fff
style V2 fill:#ff9999,color:#000
Zarówno Saussure, jak i Word2Vec mówią to samo: znaczenie nie jest w samym znaku – jest w jego relacji do innych znaków. Saussure wymyślił to jako teorię języka. Programiści Google wymyślili Word2Vec jako algorytm. I doszli do tego samego wniosku.
No... prawie. Bo jest jeden haczyk. Saussure zakładał, że za znaczącym (forma) stoi znaczone (koncept). W embeddingach mamy tylko pozycję w przestrzeni – mamy relacje, ale czy mamy "koncept"? Czy wektor [0.50, 0.68, ...] jest konceptem "króla"?
To jest właśnie to pytanie, które doprowadza nas do kolejnego semiotyka...
Derrida: pismo jako fundament
Jacques Derrida (francuski filozof, lata 60. i 70. XX wieku) zrobił coś odważnego. Spojrzał na całego Saussure'a i powiedział: "Chwila. A dlaczego uważacie, że mowa jest ważniejsza od pisma?"
Saussure (i cała zachodnia tradycja filozoficzna) traktował mowę jako "pierwotną" – bliższą myśli, bliższą znaczeniu. Pismo było "pochodne" – tylko zapis mowy, "znak znaku". Derrida nazwał to logocentryzmem – przekonaniem, że na końcu łańcucha znaków jest jakaś "obecność", "myśl", "intencja", która nadaje znaczenie.
I Derrida odwrócił to do góry nogami: pismo nie jest podrzędne wobec mowy. Pismo jest systemem samym w sobie.
Dlaczego to jest ważne dla LLM? Bo Elad Vromen w swoim artykule "Language Models as Semiotic Machines" zauważył coś genialnego:
LLM trenuje na piśmie (tekst). Tworzy model pisma. Generuje nowe pismo. Nigdzie w tym procesie nie ma "mowy", "umysłu" ani "intencji". Cała hierarchia Saussure'a – mowa > pismo – zostaje odwrócona. Pismo jest jedyną rzeczywistością, jaką LLM zna.
graph LR
subgraph "Tradycyjny model (logocentryzm)"
A1["🌍 Świat"] --> A2["🧠 Myśl"]
A2 --> A3["🗣️ Mowa"]
A3 --> A4["📝 Pismo"]
end
subgraph "Model LLM (odwrócenie Derridy)"
B1["📝 Pismo<br/><i>dane treningowe</i>"] --> B2["🧮 Model<br/><i>statystyka znaków</i>"]
B2 --> B3["📝 Nowe pismo<br/><i>output LLM</i>"]
end
style A4 fill:#ff9999,color:#000
style B1 fill:#99ff99,color:#000
style B2 fill:#9999ff,color:#fff
style B3 fill:#99ff99,color:#000
Więc kiedy pytamy "czy LLM rozumie język?" – zadajemy złe pytanie. To jak pytanie "czy książka rozumie to, co jest w niej zapisane?" Książka nie "rozumie" – ale zawiera znaki, które my – czytelnicy – interpretujemy. LLM jest czymś pośrednim: nie jest książką (bo generuje nowy tekst), ale nie jest też umysłem (bo nie ma dostępu do znaczeń poza tekstem).
Important
Derrida w pigułce dla LLM: LLM nie modeluje "umysłu" ani "świata". LLM modeluje pismo – system znaków, który ma własną logikę, własne reguły, własną spójność. I to pismo jest wystarczające, żeby generować tekst, który dla nas ma znaczenie. Ale to my nadajemy mu znaczenie – nie model.
To też wyjaśnia pewien fenomen, który pewnie zauważyliście: LLM czasami mówi rzeczy, które są statystycznie poprawne, ale nonsensowne. Bo w systemie pisma, w którym operuje model, te słowa dobrze pasują do siebie. Ale my – jako ludzie z dostępem do świata (obiektów w sensie Peirce'a) – widzimy, że to nie ma sensu. Model nie ma tego "zakotwiczenia" w rzeczywistości.
Dla chętnych: Derrida i iterowalność
Derrida w swoim słynnym eseju "Signature Event Context" mówił o iterowalności znaków – o tym, że znak może być powtórzony w nowym kontekście i nabierać nowego znaczenia. Słowo "dobry" może być komplementem, ironią albo frazą w "dobry wieczór" – kontekst zmienia wszystko.
I to jest właśnie to, co widzimy w LLM: ten sam prompt w innym kontekście daje inną odpowiedź. Model nie "rozumie" kontekstu – ale statystycznie wyłapuje wzorce kontekstowe z danych treningowych. Czyli: iterowalność znaków w czystej, matematycznej postaci.
Prompt jako akt semiotyczny
Teraz wchodzimy na bardzo praktyczny grunt. Bo jeśli LLM jest maszyną znaków, to prompt – to, co do niego wpisujecie – jest aktem semiotycznym. Nie po prostu "komendą". Ale aktem, który tworzy ramę dla znaczenia.
Triada Peirce'a w praktyce
Spójrzmy na interakcję z LLM przez pryzmat triady Peirce'a:
graph TD
P["📝 PROMPT<br/><i>representamen</i><br/>znak wejściowy"] --> LLM["🤖 LLM<br/><i>przetwarzanie znaków</i>"]
LLM --> O["💬 ODPOWIEDŹ<br/><i>nowy representamen</i>"]
O --> U["🧑 UŻYTKOWNIK<br/><i>interpretant</i><br/>nadaje znaczenie"]
U -.->|"nowy prompt"| P
style P fill:#ff9999,color:#000
style LLM fill:#ffcc99,color:#000
style O fill:#ffff99,color:#000
style U fill:#9999ff,color:#fff
Czyli:
- Wy tworzycie prompt (representamen)
- LLM przetwarza znaki i generuje odpowiedź (nowy representamen)
- Wy interpretujecie odpowiedź (stajecie się interpretantem)
- Wasza interpretacja prowadzi do nowego promptu... i cykl się powtarza
Zauważcie: znaczenie powstaje dopiero w kroku 3. LLM generuje ciąg tokenów, ale to Wy nadajecie mu sens. To jest dokładnie to, o czym mówił Umberto Eco z koncepcją "dzieła otwartego" – tekst nie ma jednego, ustalonego znaczenia. Tekst jest "ramą", którą czytelnik wypełnia interpretacją.
Eksperyment: jak prompt zmienia ramę semiotyczną
Spróbujcie sami. Odpalcie ChatGPT (albo Claude, Gemini – co macie) i wyślijcie te trzy prompty, każdy w nowej rozmowie:
"Wyjaśnij, czym jest grawitacja.""Wyjaśnij grawitację pięciolatkowi.""Wyjaśnij grawitację w stylu sonetu Szekspira."
Każdy prompt dotyczy tego samego tematu (grawitacja). Ale każdy zmienia ramę semiotyczną – zmienia ton, rejestr, gatunek, oczekiwaną formę odpowiedzi.
| Prompt | Zmienia się... | Rama semiotyczna |
|---|---|---|
| "Wyjaśnij grawitację" | – | Neutralna, encyklopedyczna |
| "...pięciolatkowi" | Odbiorca, prostota języka | Edukacyjna, dostosowana do wieku |
| "...w stylu Szekspira" | Gatunek, forma, styl | Literacka, artystyczna |
To jest dokładnie to, co Picca nazywa "semiotyczną umową" (semiotic contract). Kiedy tworzycie prompt, nie "proszcie o informację" – ustanawiacie warunki, w jakich znaczenie będzie konstruowane. Prosicie o grawitację w trybie Szekspira? Otrzymujecie hybrydę fizyki i poezji. To nie jest "prawdziwa" grawitacja ani "prawdziwy" Szekspir – to jest semiotyczny kolaż, nowa konfiguracja znaków.
Tip
Eksperyment bonusowy: Spróbujcie: "Wyjaśnij pojęcie entropii używając metafor z bajek." Zobaczycie, jak LLM łączy dwie zupełnie różne strefy semiotyczne – fizykę i baśnie. To jest właśnie to, co semiotyka nazywa translacją między kodami kulturowymi.
Semiosfera – ekologia znaków
Jeszcze jedno pojęcie, które warto znać. Jurij Lotman, rosyjski semiotyk, wymyślił koncept semiosfery.
Semiosfera to przestrzeń, w której żyją znaki. To ekologia znaczeń – sieć kodów kulturowych, gatunków, dyskursów, ideologii, które wchodzą ze sobą w interakcje. Podobnie jak biosfera to przestrzeń, w której żyją organizmy, semiosfera to przestrzeń, w której żyją znaki.
graph TD
subgraph "Semiosfera"
N["📰 Media<br/><i>news, artykuły</i>"]
L["📚 Literatura<br/><i>powieści, poezja</i>"]
S["🔬 Nauka<br/><i>publikacje, podręczniki</i>"]
I["💬 Internet<br/><i>fora, social media</i>"]
K["🎭 Kultura<br/><i>film, sztuka, muzyka</i>"]
P["⚖️ Prawo<br/><i>ustawy, orzeczenia</i>"]
end
D["📊 Dane treningowe LLM"] -.-> N
D -.-> L
D -.-> S
D -.-> I
D -.-> K
D -.-> P
LLM2["🤖 LLM"] -->|"nawiguje po<br/>strefach semiosfery"| D
style D fill:#ffff99,color:#000
style LLM2 fill:#ff9999,color:#000
Dane treningowe LLM są niczym innym jak gigantycznym przekrojem semiosfery. Kiedy model czyta Wikipedię, twittera, książki, artykuły naukowe, kody źródłowe – przyswaja (statystycznie!) całą tę różnorodność kodów kulturowych.
I dlatego potrafi pisać w stylu Szekspira, tłumaczyć z niemieckiego, żartować jak komik i cytować przepisy prawa – bo wszystko to jest w semiosferze, a model "widział" próbki z każdej strefy.
Ale jest i druga strona medalu: model przyswaja też uprzedzenia, stereotypy i dominujące narracje zawarte w semiosferze. Bo semiosfera nie jest neutralna – to przestrzeń kulturowa z historią, z władzą, z ideologią. I LLM, operując na znakach z tej przestrzeni, reprodukuje je w swoich outputach.
Warning
Dlaczego LLM czasem mówi głupoty? Bo semiosfera jest pełna sprzeczności. Na jednej stronie internetu "ziemia jest okrągła", na innej "ziemia jest płaska". Model widzi oba znaki i nie ma dostępu do "obiektu" (rzeczywistej ziemi), żeby zdecydować, który znak jest prawdziwy. Operuje w hali luster – znaki odnoszą się do znaków, a nie do rzeczywistości.
Quiz: Saussure czy Peirce?
Sprawdźcie, który semiotyk lepiej wyjaśnia te zjawiska LLM. Przypominam:
- Saussure: znak = para (znaczące + znaczone), znaczenie relacyjne, system statyczny
- Peirce: znak = triada (representamen + obiekt + interpretant), proces interpretacji, dynamika
Kto lepiej wyjaśnia, że...?2
- LLM potrafi pisać wiersze, choć nigdy nie czuł poezji – Saussure czy Peirce?
- Embedding "król" - "mężczyzna" + "kobieta" ≈ "królowa" – Saussure czy Peirce?
- Ten sam prompt daje różne odpowiedzi w zależności od kontekstu rozmowy – Saussure czy Peirce?
- LLM nie ma dostępu do świata, tylko do tekstu – Saussure czy Peirce?
- Znamy kogoś, kto zapytał ChatGPT o diagnozę medyczną i ją dostał – Saussure czy Peirce?
Podsumowanie – mapa semiotyczna LLM
Oto nasza semiotyczna mapa w pigułce:
| Semiotyk | Kluczowy koncept | Co to mówi o LLM |
|---|---|---|
| Saussure | Znaczenie = relacja między znakami | Embeddingi realizują relacyjną koncepcję znaku |
| Peirce | Triada znak-obiekt-interpretant | LLM nie ma dostępu do obiektu, tylko do znaków (hala luster) |
| Derrida | Pismo jako system sam w sobie | LLM modeluje pismo, nie umysł; dane treningowe = jedyne źródło |
| Lotman | Semiosfera – ekologia znaków | Dane treningowe to przekrój semiosfery; LLM nawiguje po strefach |
| Eco | Dzieło otwarte | Output LLM nie ma jednego znaczenia – wymaga Waszej interpretacji |
graph TD
subgraph "Semiotyczna perspektywa na LLM"
SAU["Saussure<br/> znaczenie = relacja"] --> EMB["Embeddingi<br/>wektory = pozycje relacyjne"]
PEI["Peirce<br/>znak → obiekt → interpretant"] --> HOM["Hall of Mirrors<br/>brak dostępu do obiektu"]
DER["Derrida<br/>pismo jest fundamentem"] --> DAT["Dane treningowe<br/>= pismo, nie umysł"]
LOT["Lotman<br/>semiosfera"] --> NAV["LLM nawiguje<br/>po strefach semiosfery"]
ECO["Eco<br/>dzieło otwarte"] --> INT["Output wymaga<br/>interpretacji człowieka"]
end
style SAU fill:#ff9999,color:#000
style PEI fill:#ffcc99,color:#000
style DER fill:#ffff99,color:#000
style LOT fill:#99ff99,color:#000
style ECO fill:#9999ff,color:#fff
Więc: LLM nie ma umysłu. Ale to nie znaczy, że nie robi nic interesującego. LLM operuje na znakach – rekonfiguruje je, łączy strefy semiosfery, tworzy nowe konfiguracje znaków. I te nowe konfiguracje dla nas – jako interpretatorów – mają znaczenie.
To jest semiotyczna odpowiedź na pytanie "czy LLM rozumie?". LLM nie "rozumie" w ludzkim sensie. Ale generuje znaki, które wchodzą w naszą semiosferę i stają się częścią naszego procesu interpretacji. I ten proces jest prawdziwy, ważny i potężny.
Wiem, że semiotyka na początku brzmi jak coś z innej planety, ale mam nadzieję, że teraz widzicie, jak to się łączy z LLM.
Kórą koncepcję semiotyczną uważacie za najbardziej przydatną do zrozumienia LLM? Saussure i jego relacyjność? Peirce i jego hala luster? A może Derrida i jego "pismo"?
Bo szczerze mówiąc – ja się dopiero uczę tej perspektywy. Ale czuję, że to jest ten moment, gdzie lingwistyka, filozofia i programowanie spotykają się w jednym miejscu i tworzą coś naprawdę fascynującego.
Do następnego!
Źródła i ciekawe linki:
Jeśli chcecie wejść głębiej, oto materiały, z których korzystałem:
- Davide Picca, "Not Minds, but Signs: Reframing LLMs through Semiotics" – arXiv – główna inspiracja tego wpisu; propozycja patrzenia na LLM jako maszyny semiotycznej
- Elad Vromen, "Language Models as Semiotic Machines" – arXiv – genialne połączenie Saussure'a, Derridy i embeddingów
- David Manheim, "Language Models' Hall of Mirrors Problem" – PhilPapers – źródło metafory "hali luster"
- "Semiotic reflections and modelling" – arXiv – prompty jako zjawiska semiotyczne
- "The meaning of prompts: a semiotic approach to human–LLM interaction" – Emerald – prompty jako akty znaczeniotwórcze
- "A Semiotic Perspective on Generative AI and LLMs" – TurtlesAI – przystępne wprowadzenie do semiotyki generatywnej AI
- "The Semiotic Perspectives of Peirce and Saussure: A Brief Comparative Study" – ScienceDirect – porównanie dwóch głównych tradycji semiotycznych
- Carlos E. Perez, "Semantics vs Semiotics: How LLMs Should Be Understood" – LinkedIn – krótki post o tym, dlaczego semiotyka > semantyka dla LLM
-
Odpowiedzi: 1) indeks (przyczynowo-skutkowy – temperatura powoduje rozszerzenie cieczy), 2) ikona (podobieństwo do psa), 3) symbol (czysta konwencja), 4) indeks (fizyczny ślad kogoś, kto tu przeszedł), 5) ikona (podobieństwo do osoby na wózku). ↩
-
Moje odpowiedzi: 1) Peirce – model nie ma dostępu do obiektu (doświadczenia poezji), ale generuje representameny (tekst), które interpretujemy. 2) Saussure – to jest czysta relacyjność! Król jest definiowany przez to, czym nie jest. 3) Peirce – kontekst zmienia interpretację, a interpretant tworzy nowy znak. 4) Peirce – brak obiektu w triadzie. 5) Peirce + Lotman – model reprodukuje znaki z semiosfery medycznej bez dostępu do rzeczywistego obiektu (ciała pacjenta). Diagnoza jest znakiem bez zakotwiczenia. ↩